Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 111 630 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

STOPA W GŁOWIE..

czwartek, 28 sierpnia 2008 9:59



STOPA  W  GŁOWIE


Czy to na Śląsku, czy w Krakowie
W ogonku, czy w dziewiczym lesie -
Bez przerwy mam tę stopę w głowie
I czekam kiedy się podniesie...

I kocham...
Kocham dziewczę młode -
Lecz czekam ( chociaż sece rwie się )...
Za to na pewno ją uwiodę,
Kiedy jej stopa się podniesie !

To nic, że czuję troszkę źle się,
A na Krynicę nie wystarczy...
Kiedy mi stopa się podniesie -
Podleczę sobie uwiąd starczy.

Tyś mi najbardziej ukochana
Przebudzenia chwilo wzniosła.
Kiedy to sprawdzam w każde rano
Czy mi już troszkę się podniosła !

Pełen niepokojących przeczuć
Węszę, czy forsy nie czuć...
Nie czuć -
....
Trudno, poczekam -
Odrobinę.
W gazetę nóżki swe owinę,
Najszybciej bowiem ( jak to wiecie )...
Stopa podnosi się  -
W   GAZECIE !

                               MARIAN   ZAŁUCKI


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

ROZPRAWA Z KARTEZJUSZEM

niedziela, 24 sierpnia 2008 12:00



" Cogito, ergo sum ", czyli " Myślę, więc jestem ! " -
Tak powiedział  Kartezjusz...
A ja tu z protestem !
Bo biorąc pod uwagę wymienione schema,
Znaczyłoby : " Nie myślę - czyli że mnie nie ma ! "
Co istotnym jest błędem,
Gdyż w takowy sposób
Nie byłoby na świecie bardzo wielu osób :

Producenta żarówki takiej, co nie świeci,
Pewnej pani, co pisze książeczki dla dzieci,
I szewca, co mi uszył dwa lewe buciki,
Autora pewnej dla mnie niechętnej krytyki,
Kierownika wytwórni nielepkiego lepu,
I kierownika sklepu, co wziął to do sklepu,
I pewnego poety z sąsiedniej parafii
( Który rzekł, że satyrę - to on też potrafi ! )
I tego moralisty, co go miłość drażni,
Tych, co myślą, że mądrzy - no bo są poważni,
Tego, co skradł mi portfel - wesół, że się odkuł,
Satyryka, co pisze : " Hej, zniszczymy w zarodku ! ",
Kolegi, co dla sławy powiesić się gotów,
I kilku tym podobnych znajomych idiotów...

Ci wszyscy wymienieni - wbrew Kartezjuszowi -
Nie myślą, a istnieją,
Żyją i są zdrowi !



ROZWÓD  PO  POLSKU

Już jestem wolny ! Siódmą dobę. Rozwód się odbył bez kłótni, bez draki.
Różnica poglądów na moją osobę. Powód - to ja. Jako taki. Owaki !
Koniec niewoli dla ducha i ciała, więc nie - nie na zawsze człowiek się zaprzedał
Sąd dał mi rozwód, żona mi dała. A Urząd Mieszkaniowy nie dał.
Można mieć w Polsce własne zdanie, lecz trudno o mieszkanie na nie !...
Ale wszystko OK - znaczy : koniom lżej.
Bo choć dalej razem, za to w innej roli : obcy mężczyzna, obca kobieta,
Pani pozwoli, Pan pozwoli... Od dzisiaj śpimy na waleta !
Nic nas nie łączy - wszystko dzieli z wyjatkiem wspólnej pościeli...
A więc maleńka dyskusja co do kwestii, Czyj jasiek ? Czyja poduszka ?
i już oddycham pełną swobodą na mej niezawisłej połowie łóżka.
Rano ocieram słodki sen z powiek : zbudził się inny wolny człowiek !
Wynika wprawdzie polemika, która jest czyja połowa ręcznika -
ale wytworna..., nie psioczę, nie wrzeszczę.
Niech sobie nie myśli, że kocham ją jeszcze !
Tak oto tempora mutantur...
Ja teraz do niej jak do damy : żadnych pogróżek, żadnych awantur !
No, trudno już się nie kochamy...Przeciwnie : sprzątnę, zaniosę śmiecie...
Jak tu nie pomóc obcej kobiecie ?! Czasem z kwiaciarni jakieś zielsko.
A widząc minę jej zdziwioną, uśmiecham się...
uwodzicielsko ! Niech wie, psia krew, że nie jest żoną !
I tak mi fajno, aż zacieram ręce...Nikt mi nie gdera, nie poucza.
Tam niezależna kobieta w łazience, tu ja - niepodległy przy dziurce od klucza !
( Nie bez powodu, nie bez chrapki : zawsze lubiłem obce kobitki ! )
Wytężam nieco wzrok, bo krótki...Ładne, cholera, te rozwódki !
Ponętna kibić - i ramiona...Od razu widać, że nie żona !
A ona także bywa i jakaś milsza, i troskliwa.
Raz nawet, widząc me amory, spytała mnie : Czyś ty nie chory ?
I tylko z żalem wspominamy, smażąc we dwoje karmenadle,
lata stracone już na amen w strasznym małżeńskim stadle :
nic tylko żarliśmy się co dzień, wieczne pretensje i problemy...
A dziś ? Inaczej !...Miło, w zgodzie...Może się pobierzemy ?

                                                       MARIAN   ZAŁUCKI






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

wtorek, 2 września 2014

Licznik odwiedzin:  20 403  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Statystyki

Odwiedziny: 20403
Wpisy
  • liczba: 25
  • komentarze: 86
Bloog istnieje od: 2231 dni

O mnie

JOLANDA
"Nie można być autorem dla każdego"
/Albert Camus/

Archiwum

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl